KOSMETYKI, KTÓRYM JESTEM WIERNA

17 lutego

Agnieszka Sajdak-Nowicka

Po odbiorze z jakim spotkał się ostatni post wnioskuję, że spodobała się Wam przerwa na bardziej kosmetyczne tematy, więc dziś moje trzy małe sekrety. Trzy kosmetyki, którym jestem wierna od wielu lat.

Do pielęgnacji podchodzę podobnie jak do makijażu, czyli minimalizm i jeszcze raz minimalizm. Stawiam na jakość, nie ilość. W zasadzie ograniczam się do:

  • twarz: płynu micelarnego, kremu nawilżającego, balsamu do ust,
  • ciało: żelu pod prysznic i balsamu do ciała lub lepiej kosmetyku 2 w 1, który od razu natłuszcza skórę oraz kremu do rąk
  • włosy: szamponu, bardzo okazjonalnie odżywki do włosów.
To naprawdę wszystko. Przypomnę, że z kosmetyków do makijażu używam: tuszu do rzęs, cieni do powiek, kredki do oczu, okazjonalnie kredki do brwi, od wielkiego święta lub do zdjęć szminki. A teraz moje hity...

PŁYN MICELARNY BIODERMA SENSIBIO

Bardzo delikatny płyn micelarny do cery wrażliwej. Mam bardzo delikatną, suchą skórę skłonną do podrażnień. Długo szukałam odpowiedniego kosmetyku do zmywania makijażu i oczyszczania twarzy. Używałam mleczka i toniki, również te apteczne, ale niestety się nie sprawdzały. Aż któregoś dnia pani w aptece zaproponowała mi płyn micelarny (a co to takiego płyn micelarny?) i tak odkryłam Biodermę. Stosuję ją z krótkimi przerwami od ok. dziesięciu lat i nie udało mi się jeszcze znaleźć niczego, co by ją przebiło. Niestety pozostałe kosmetyki z Biodermy, które próbowałam (kremy do twarzy i rąk) nie były już tak dobre.

BALSAM DO UST TISANE W SŁOICZKU 

Koniecznie w słoiczku, gdyż jego odpowiednik w sztyfcie ma już nieco inny skład i mówiąc szczerze, jest taki sobie. Za to Tisane w słoiczku to mój hit nieprzerwanie od kilkunastu lat. Jeszcze dłużej niż płyn micelarny Biodermy. Również jest dostępny w aptekach. Ma waniliowo-miodowy zapach, neutralny smak (co ważne w przypadku balsamów do ust), nie pozostawia tego nieprzyjemnego, tłustego, niezidentyfikowanego posmaku w ustach gdy się o przypadkiem poliże, a co najważniejsze usta są po nim miękkie i ładnie leczy spękaną skórę. Jeżeli ktoś potrzebuje balsamu w sztyfcie, podobny jest miodowy balsam w sztyfcie firmy Eubiona, dostępny w sklepach z kosmetykami naturalnymi.

CIENIE INGLOT FREEDOM SYSTEM

Mój kolejny hit. Cieni z firmy Inglot używam od liceum. Wtedy Inglot nie miał jeszcze swoich sklepów ani nawet stoisk, ale kosmetyki były dostępne w drogeriach. Podobało mi się, że można było kupić tylko jeden kolor, pudełeczka były duże i zakręcane, więc zarówno trwałość opakowania jak i wielkość produktu w stosunku do ceny były bardzo korzystne. Poza tym dodawali za darmo dwa aplikatory. Czego uczennica kupująca kosmetyki ze swojego kieszonkowego może chcieć więcej? Z czasem Inglot się rozwinął i bardzo poszerzył ofertę. Moim hitem w ich obecnej ofercie są pojedyncze cienie do powiek, które samemu składa się w kasetkę. Każdy cień do powiek i kasetkę kupuje się osobno, więc gdy któryś cień się skończy, wystarczy dokupić nowy. Zważywszy, że beżowy używam codziennie, brązowy od czasu do czasu, a ciemno brązowy nie dość, że od czasu do czasu to jeszcze w minimalnych ilościach, takie rozwiązanie jest dla mnie idealne. Kupuję tylko to co potrzebuję i mogę wszystko trzymać w jednej kasetce. 

Z innych kosmetyków z oferty Inglot miałam dwie szminki, kredkę do oczu i do brwi oraz kilka tuszy do rzęs. Bez zastrzeżeń, ale też nie zachwyciły mnie na tyle, żeby do nich wracać. Używałam też ich chusteczek matujących i z tych byłam mniej zadowolona. Co mogę natomiast z czystym sercem polecić to akcesoria: pilniki do paznokci (dostępne są w dwóch rozmiarach i trzech poziomach ziarnistości), grzebyk do rozczesywania rzęs (jest metalowy, nie plastikowy, więc się nie łamie) i podręczne lusterko. Wszystkie ich kosmetyki i akcesoria tworzone są według jednego, prostego, spójnego projektu: czarne z dyskretnym białym napisem. Czyli duży plus za opakowanie.


Jak widzicie, jestem wiernym klientem. A Wy? Macie jakieś super hity, które możecie polecić. 

Zawsze cieszę się na każdy komentarz, więc jeżeli podobał Ci się post, chcesz o coś zapytać, dodać coś od siebie - napisz. Komentarz można dodać anonimowo. Wystarczy kliknąć w okienko komunikatu, a następnie wpisać swoje imię lub pseudonim („Name”) pod „albo zarejestruj w Disqus” podając swój email lub wpisując lubie@wczerni.pl oraz klikając „Wolę pisać jako gość”. Komentarze dodane przez gości wymagają akceptacji. Wszystkie komentarze zawierające linki wymagają akceptacji.

Zobacz

0 komentarze

ZESPÓŁ WCZERNI

O MNIE
W wieku piętnastu lat zaczęłam pracować jako modelka. Od dziewięciu lat jestem związana z branżą finansową i rynkiem kapitałowym. W chwilach wolnych od pisania raportów giełdowych dzielę się z Wami moją wiedzą w zakresie kreowania wizerunku.
Zdjęcia: Grzegorz Nowicki
NOTA PRAWNA
Wszelkie prawa zastrzeżone. Kopiowanie, publikowanie i rozpowszechnianie treści oraz rysunków bez zgody autora stanowi naruszanie praw autorskich. Kopiowanie, publikowanie i rozpowszechnianie zdjęć bez zgody autora stanowi naruszenie praw autorskich oraz naruszenie prawa do wizerunku osoby na nich przedstawionej.

TU PISZĘ MNIEJ POWAŻNIE


INSPIRACJE